Witajcie!
Tak jak już wspominałam w poprzednim poście, dziś będzie o siostrach trojaczkach i skrzynce na wino. Skrzynka była moją pierwszą jaką zrobiłam, więc trochę obawiałam się efektu końcowego, ale koniec końców wyszła całkiem niegłupia :) Miało być minimalistycznie i 100% naturalnie. No więc wyszło tak:

Tak jak już wspominałam w poprzednim poście, dziś będzie o siostrach trojaczkach i skrzynce na wino. Skrzynka była moją pierwszą jaką zrobiłam, więc trochę obawiałam się efektu końcowego, ale koniec końców wyszła całkiem niegłupia :) Miało być minimalistycznie i 100% naturalnie. No więc wyszło tak:
Jeśli chodzi o siostry trojaczki... Ponieważ mój Mały Rozbójnik jest wszędzie i absorbuje większość mojej uwagi, jak na roczne dziecko przystało, sprawia że czasu mam mało. Tak więc powstały trzy podobne kopertówki, które również miałam okazję robić po raz pierwszy. Swoją drogą ostatnio strasznie dużo tych moich pierwszych razów :) Każda z nich będzie wręczona na innym ślubie, więc nie będzie na szczęście konfliktu interesów :b. Kolor fioletowy i różowy były odgórnie ustalone, natomiast żółto-zielona jest w komplecie do skrzynki na wino. Wszystkie kwiatuszki zrobiłam w własnoręcznie, z czego jestem strasznie dumna :) Używałam głównie papierów od Galerii Papieru. A oto jak prezentują się moje trzy maleństwa :
Spodobało mi się branie udziału w wyzwaniach, więc te cudeńka wędrują na wyzwania: różowa kopertówka na wyzwanie Craft Szafy - mood board, wszystkie prace na wyzwanie u SZMEK-a, same karteczki do Altair Art na wyzwanie monochromatyczne i po raz kolejny wszytko na ślubne wyzwanie Projektu Wagi Ciężkiej.

















