czwartek, 2 kwietnia 2015

blueberry cocktail

Witajcie wieczorową porą :)

Krótko i na temat... Ponieważ skrzyneczka nie przeszła pozytywnie kwalifikacji do fioletowego wyzwania Danusi, musiałam się poprawić i tym razem zgłaszam kartkę ślubną w odcieniach koktajlu jagodowo-jogurtowego :) Powiem szerze, że chyba źle zrozumiałam wytyczne... W każdym razie... Wiedziałam, że mam gdzieś jeszcze jakąś niedawną zaległą, niepublikowaną nigdzie fioletową pracę, więc przegrzebałam zakątki mojego komputera i oto ona :)


Zdjęcie niestety robione przy fatalnej pogodzie, stąd nie do końca oddaje rzeczywiste kolory. Tło jest w odcieniach delikatnego pastelowego fioletu, reszta chyba nie budzi wątpliwości :). Mam nadzieję, że tym razem min. 50% fioletu zostało spełnione :)


No i oczywiście banerek.


Kolorowych snów życzę :)



**************************
Edit...

Pozostając w temacie zabawy, Danusia szuka towarzysza dla blogowego żabola Stefana. Tak więc wymyśliłam, że idealnym przyjacielem dla Stefcia byłby Hipcio Roman :) Czemu akurat hipcio? Jakoś mi się tak skojarzyło, że gdy byłam jeszcze małym brzdącem uwielbiałam bajkę o żabie i hipopotamie. Wtedy oba zwierzątka wydawały mi się takie pocieszne ;) Udało mi się nawet znaleźć zdjęcie Romana. Przypadkiem jest on fioletowy ;)
No po prostu kompan idealny :)

środa, 1 kwietnia 2015

skrzyneczka po raz drugi

Dziś będzie fioletowo i, mimo Wielkiego Postu, alkoholowo. No bardziej na alkohol ;) To już druga skrzynka na wino mojej produkcji. W końcu doczekała się publikacji, bo jak widać po zdjęciach lato wtedy było w pełni :) A doczekała się, bo w związku z moim wielkim come backiem postanowiłam też wrócić do zabawy w kolory u Danusi, a że akurat padło na fioletowy w tym miesiącu... Mi się ten kolor akurat kojarzy z wiosną - krokusy potem bzy.

Jeśli chodzi o skrzyneczki wolę takie surowo-drewniane z delikatną dekoracją. Mogłabym się pokusić o mediowanie itp, itd, ale jakoś tak nie bardzo je widzę w takim bogatym wydaniu.

Skrzyneczka, z zawartością w środku oczywiście ;), była prezentem urodzinowym dla przyjaciółki. Winko zostało od razu skonsumowane, a "opakowanie" dekoruje do tej pory honorowe miejsce na regale :)